Śpiewanie na uczelni
Marco Kubiś, I rok
Komentarz – warsztat dr. Macieja Kledzika
Szukając teledysku do swojej ulubionej piosenki nie zawsze znajdziemy oficjalne wideoklipy. Często można trafić na nieumiejętnie poskładane w jeden filmik zdjęcia zespołów muzycznych. Ale od paru miesięcy możemy znaleźć coś dużo bardziej interesującego i kreatywnego. Univesity LipDub - to nowy pomysł na zrobienie czegoś fajnego na twojej uczelni.
LipDub, jak twierdzi sam pomysłodawca, to podkładanie ruchu ust pod tekst piosenki, własna interpretacja utworu a w konsekwencji nakręcenie teledysku. Pierwszy taki filmik został opublikowany w 2006 roku. Od tamtego czasu w Internecie pojawiło się wiele teledysków, gdzie autorzy śpiewają z playbacku piosenki sławnych piosenkarzy i piosenkarek. Wkrótce pomysł przeniósł się do biur i okazał się świetną formą integracji i zabijania nudy.
Ale w 2008 roku nastąpił przełom rozpoczynający nową modę. Za kręcenie grupowych LipDubów zabrali się studenci. University LipDub, bo tak dokładnie nazywa się to przedsięwzięcie, polega na zebraniu jak największej liczby studentów danej uczelni i nagranie ich podkładających ruch ust do jakiejś popularnej piosenki. Pierwsi na ten pomysł wpadli studenci z niemieckiego uniwersytetu w Furtwangen. Nagrali oni teledysk do piosenki zespołu Nine Days pt. „257 Weeks”. Potem pomysł okazał się tak dobry i interesujący, że szybko pojawiły się kolejne teledyski ze studentami z innych uczelni, nie tylko niemieckich, ale z całego świata. Jedne lepsze, inne gorsze, wszystkie cieszą się dużą oglądalnością na serwisach takich jak Youtube czy Vimeo.
Zasady kręcenia LipDuba są dwie. Po pierwsze, teledysk musi być nakręcony techniką „single shot” (jedno ujęcie bez montażu). Po drugie, w teledysku musi wystąpić chociaż jeden wykładowca. Mimo tych trudności coraz więcej studentów z różnych uczelni bierze się za organizowanie tego typu przedsięwzięć, bo prócz dobrej zabawy jest to także metoda na promocje uczelni.
Także polskie uczelnie nie mogły być gorsze. Niedawno pojawił się pierwszy filmik nagrany w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Chwile później mogliśmy już oglądać filmik nakręcony przez studentów poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Obecnie wiadomo, że za organizację kręcenia swojego LipDubu wzięła się warszawska Politechnika, ale przypuszczalnie takich przedsięwzięć możemy spodziewać się w większości polskich większych uczelni, a niedługo może nawet w liceach.
University LipDub to, prócz wspaniałej rozrywki, to dobra metoda na promocję uczelni. Na pewno dużo maturzystów wybierając uczelnie obejrzy podobne filmiki. Odniosą oni wrażenie o świetnej integracji studentów oraz, że studia tam to dobra zabawa. Na razie za całą organizacje z reguły odpowiadają sami studenci.
Mam szczerą nadzieje, że niedługo takie pomysłowe przedsięwzięcia staną się oficjalną metodą promowania uczelni wyższych.
|