Beksiński inaczej
Jolanta Ufniarz, I rok
Recenzja – warsztat red. Jerzego Korejwo
„Sądzę, że jeżeli miałoby być coś po śmierci, to znaczy, że to coś jest teraz. Nie ma przed i po, jest tylko czas, który pożeramy. Ale może się mylę i się okaże, że nagle po śmierci zobaczę swoich bliskich i wszystko będzie tak samo fajne…”
Był człowiekiem bardzo spokojnym, prowadził monotonny tryb życia. Wstawał zawsze o tej samej porze. Lubił malować przy głośnej muzyce. Dania, które sobie przygotowywał, nie były wyszukane. Czasami zamawiał coś z Pizza Hut. Był typem samotnika, mieszkał sam po tym, jak zmarła jego żona, a syn popełnił samobójstwo.
…ślady krwi prowadziły na balkon. Tam leżało zakrwawione ciało 69-letniego artysty, któremu zabójca zadał 17 ciosów nożem. Malarz został zamordowany 21 lutego 2005 roku w swoim mieszkaniu w Warszawie.
Zdzisław Beksiński, bo o nim mowa, kojarzony jest głównie z malarstwem fantastycznym, mającym nastrój grozy. Tymczasem był to twórca wyrażający swój talent w wielu dziedzinach sztuki: m.in. w fotografii.
„Zdzisław Beksiński. Antologia twórczości – fotografia” to album zawierający 68 czarno-białych fotografii autorstwa tego niezwykłego artysty – album, który nie tylko wzbudził zainteresowanie u odbiorców, ale i zdobył uznanie krytyki. Główną modelką Beksińskiego stała się jego żona Zofia. Zdjęcia utrzymane są w atmosferze przejmującego niepokoju i lęku. Tajemnicze cienie sylwetek, ciało obwiązane sznurkiem, autoportret żony z wyciętą twarzą to tylko niektóre ze zdjęć Beksińskiego.
„Dorobek artystyczny Zdzisława Beksińskiego ukazuje artystę niezwykle dynamicznego, poszukującego własnego sposobu wypowiedzi i silnej ekspresji. Przechodzi od kpiny z socrealizmu, poprzez quasi-reportaże, różnego rodzaju eksperymenty formalne, szukanie ciekawych i zróżnicowanych faktur, aż do dzieł bliskich surrealizmowi czy ekspresjonizmowi” (Wiesław Banach).
Uroczystość pogrzebowa miała skromny i dyskretny charakter, tak jak życzyłby sobie tego artysta. Szczątki ostatniego z rodu Beksińskich spoczęły w rodzinnym grobowcu w Sanoku, obok żony i syna.
„ … i wszystko będzie tak samo fajne”.
|